"Kim być?"

Ostatnio po prostu mam dość
sytuacji, które prowokuje los.
Ciągłego zakłamania i gry,
pamiętania co trzeba i kiedy.
Nawet na płacz nie mam sił 
i uśmiecham się nieszczerze.
Twoja dłoń nie daje mi ciepła,
przez co chcę się załamać.
Kiedy zacznę myśleć o sobie,
zostawisz mnie.
Cóż na to mogę poradzić?
Wsiądę do taksówki i powiem "do końca horyzontu".
Spokojnym spojrzeniem,
jakby bez życia, zaszczycę 
wszystkie przydrożne drzewa .
Niech pną swe korony do góry,
przypominając o swojej dumie.
I mi jej nie zabrakło, 
gdy powiedziałem "dość".
Wiem, że było warto.
Kim teraz i dla kogo się stanę?
Los raczy wiedzieć.
Oszukiwać już nigdy nie będę.
Choć tak naprawdę nie wiem,
czy sam nie jestem kłamstwem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Powiedzcie mi !"

"W obozie"

"Powroty"